image-slider

FORM CAN BE A CONTENT

Lipiec 10, 2011
/ / /
Comments Closed

polish version below the english one.

More I cooperate with different artists, more I strenghten mine’s covinction that „FORM CAN BE A CONTENT”. During shooting for a dance movie „Inside”, in the mass of interpretations, seeking for narratives and human stories by the film team, I was constanlty staying with my movement concept. The subject for me as a choreographer and someone who prepars the dancer, was physical relation of the body with the space and objects in the space, in which starting point was the movement coming from inside, from body’s sensations.

Staying with the concept for movement research was making me happy and motivated. The thing is that form of work I choose has a content. Me as an artist, I don’t need to explain, justify or excuse the form. It stands for itself. Instead I needed to make conscious choice before. I choose very concrete form of work with a body for this particular film.

I hope I „infect” a bit film team with my faith and enthusiasm. I hope also that what will be invisible will be perceptible and what could be simply flat on the screen will have its depth. We will see on the premiere night!

more about the film:  www.facebook.com/pages/InSide-Film          www.insidefilm.pl

——————————————————————————–

Im więcej współpracuję z artystami różnych dziedzin, tym bardziej utwierdzam się w przekonaniu iż „FORM CAN BE A CONTENT”. Podczas zdjęć do filmu ruchowego „Inside”,w natłoku prób różnorodnych interpretacji, poszukiwania narracji oraz ludzkich historii przez członków ekipy, z którą pracowałam,  ja pozostawałam przy swoim. Tematem dla mnie, jako twórcy choreografii i przygotowania tancerki, była fizyczna relacja ciała z przestrzenią i obiektami w przestrzeni, w której punktem wyjściowym jest ruch pochodzący ze środka ciała, z odczuć sensorycznych.

Trzymanie się powyższego punktu wyjściowego do poszukiwań w ruchu, sprawiało mi radość, a w procesie twórczym całej ekipy dawało motywację do dalszej pracy. Wynika to po prostu z faktu, że ta wybrana przeze mnie forma zawiera treść. Ja, jako twórca nie muszę formy tłumaczyć ani usprawiedliwiać. Ona stanowi o sobie. Ja natomiast musiałam podjąć decyzję wcześniej. Świadomie wybrałam tę a nie inna metodę pracy i poszukiwań w ruchu w pracy nad tym konkretnym filmem.

Mam nadzieję, że chociaż trochę zaraziłam swoją wiarą i entuzjazmem resztę ekipy filmowej i że to co niewidoczne będzie odczuwalne, a to co mogłoby być płaskie na ekranie kinowym, uzyska głębie. Zobaczymy na premierze filmu!

więcej o filmie:  www.facebook.com/pages/InSide-Film  oraz   www.inside.pl

Read More

LABORATORIUM LIVE / ROZMOWA O UNKNOWN / 26 MARCA

Marzec 24, 2011
/ / /
Comments Closed

Zostałam zaproszona przez kuratora Pana Janusza Marka do poprowadzenia rozmowy o projekcie UNKNOWN i krótkiego warsztatu dotyczącego głównego założenia UNKNOWN – odczuć sensorycznych, pracy ze zmysłami.

Przygotowując się obecnie do rozmowy oglądam dokumentacje powstałych części oraz piszę. Minęły ponad 2 lata od UNKNOWN # 1. Kim byłam wtedy a kim jestem teraz? Co było motywacją do kolejnych części? Jakie refleksje miałam po każdej z nich? Jak będzie projekt UNKNOWN w 2011? (premiera ostatniej odsłony w tym roku). Czym jest zakończenie? Czym jest podsumowanie? Czym jest przejście? Na te oraz inne pytania postaram się odpowiedzieć podczas rozmowy o UNKNOWN i warsztatu.

Zapraszam serdecznie!

szczegóły na:

http://csw.art.pl/index.php?action=aktualnosci&s2=1&id=361&lang=
Read More

just say it – photos

Luty 2, 2011
/ / /
Comments Closed

just say it

koncepcja i choreografia: Michael Schumacher we współpracy z:

Iwoną Olszowską, Renatą Piotrowską, Igorem Podsiadłym

muzyka: Hubert Wińczyk

obsługa techniczna: Łukasz Kędzierski

koordynacja projektu: Karolina Lenarczyk

ko-produkcja: stowarzyszenie Towarzystwo Prze-Twórcze, Art Stations Foundation, Fundacja Ciało/Umysł

partner: Klub Żak – Gdańsk

Spektakl został sfinansowany przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

Wirowanie poza kontrolą?

Komunikacja z prędkością światła?

Bardziej efektywna technologia i wciąż brak przyjaciół?

Czy komunikacja cię zabija?

WIECEJ INFORMACJI NA www.prze-tworcze.pl

——————————————————————————

just say it

concept and choreography: Michael Schumacher in colaboration with:
Iwona Olszowska, Renata Piotrowska, Igor Podsiadły, Michael Schumacher
music: Hubert Wińczyk

technician: Łukasz Kędzierski

project coordination: Karolina Lenarczyk

co-production: Re-Creative Association, Art Stations Foundation, Body/Mind Foundation

partner: Klub Żak – Gdańsk

financial support: Polish Ministry of Culture and National Heritage

Spinning out of control?

Communicating at light speed?
More efficient technology and still no friends?
Is communication killing you?

MORE INFOS ON www.prze-tworcze.pl

——————————————————

Read More

break SZTUKA WOJNY – po projekcie, po spektaklu

Luty 2, 2011
/ / /
Comments Closed


projekt plakatu: Przemek Bojarowski

ENGLISH VERSIONS ALWAYS BELOW THE POLISH ONES. SORRY FOR ANY MISTAKES!

11 grudnia 2010 odbyła się premiera „break SZTUKA WOJNY”. Nie pisałam na blogu od kilku miesięcy, bo po pierwsze praca nad „break…” absorbowała mnie bardzo bardzo, a po drugie…no cóż…nie jestem najlepsza w prowadzeniu bloga.

Poniżej tekst, który napisałam w przedpremierowej gorączce…

Tworzenie stało się ostatnim puzzlem tej jakże trudnej dla mnie układanki, którą stał się projekt BREAK. Harmonogram prób – kto, gdzie, kiedy i jak, noclegi, przejazdy, zebranie pięciu, dziesięciu, dwudziestu osób razem, partnerzy, współpracownicy, finanse, a przede wszystkim wybrani młodzi ludzie – ci co przyszli na warsztaty i co więcej – NAWIĄZANIE Z NIMI RELACJI poprzez rozmowy, warsztaty, próby, to były kwestie znacznie ważniejsze niż tworzenie samo w sobie.

Tak, przebija przez to temat zaufania, oczywiście! Wyobraźcie sobie kobietę związaną z tańcem współczesnym i teatrem, która poznaje chłopaków tańczących bboying lub hip hop i próbuje ich przekonać, że świetnie byłoby zrobić spektakl o nich w teatrze… Taniec współczesny? – pytają. -A to tak jak w „You can dance” – próbują podpytać. „Nie to nie You can dance, to takie tarzanie się po podłodze” – reagują na to inni. Ona odpowiada: „Nie, ani to ani to…. Właściwie to coś innego. Poza tym chciałabym, żeby to był spektakl o Was” – odpowiada kobieta i zastanawia się czy uda jej się z nimi porozumieć.

Telewizja zrobiła swoje. Przyczyniła się do tego, że młodzi ludzie często myślą o telewizji jako o istotnej prawdzie, że życie jest czarne albo białe, że na wszystko trzeba mieć odpowiedź, a idąc dalej: myślą, że taki teatr jest dobry, a taki nie. Wiem to, bo prowadząc warsztaty taneczno-teatralne z młodymi ludźmi (łącznie 12 dni, 2 miasta, ponad 30 uczestników), ciągle stykałam się z ich wyobrażeniami i oczekiwaniami, zrodzonymi na zgliszczach ich pamięci programów telewizyjnych. I być może trochę na przekór, a trochę z powołania wybraliśmy z Pawłem Dobrowolskim takich młodych ludzi do udziału w spektaklu, którzy są prawdziwi, ich miłość do tego co robią jest ogromna i wierzą, że można opowiedzieć coś o sobie i od siebie za pomocą sceny teatralnej mimo, że cytuję: „teatr to raczej taki sztywny jest”.

Nawiązanie z nimi relacji i budowanie wzajemnego zaufania mam wrażenie trwa do dziś. Najmocniejszą więź mam z tymi, z którymi pracowałam najdłużej (czterech nastolatków). Z innymi, którymi spędziłam mniej czasu i na innych zasadach (nie są to główni bohaterowie całego przedsięwzięcia) – wciąż się docieramy. Zaufanie – okazuje się najważniejszym elementem całej tej układanki. Wspólne spędzanie czasu, rozmowy, oglądanie filmów, zajęcia, uczenie się od siebie nawzajem (tak, tak! podstawowe kroki bboyowe już umiem!), wspólne obiady, podsyłanie sobie nawzajem linków do filmików z youtube, utrzymywanie kontaktu mailowego w trakcie tygodnia (próby mieliśmy głównie w weekendy).

Muszę przyznać, że budowanie zaufania nie było łatwe. Walczyłam o dialog z nimi, to znaczy o rozmowę partnerską, gdzie padają pytania i odpowiedzi, nikt nie ma z góry założonej interpretacji danej sprawy i potrafi słuchać. Starałam się słuchać i zauważyć to co jest najbardziej ich (taniec, sposób myślenia, inne pasje) i jednocześnie może być ciekawe i wartościowe w kontekście teatralnym. Starałam się również zachęcać ich do słuchania mnie i siebie nawzajem.

Efekt naszej wspólnej walki zobaczycie Państwo już za chwilę. Miłej zabawy!

Renata Piotrowska


——————————————————————————-

11th of December 2010 there was a premiere of „breal SZTUKA WOJNY”. I didn’t write anything on the blog first of all because work on „break…” made me involved fully and secondary…well I’m just not good in writting on blog.

Below the text which I wrote during hot and crazy time just before the premiere:

Creative aspect and my artistic ambitions were the last element of that difficult to put together puzzles – BREAK project. Rehearsal’s schedule – who, where, when and how, accomodation, transport, getting together five, ten, twenty people, partners, co-creators, finances, and finally beyond that – young people  and ESTABLISHING RELATIONS WITH THEM through discussions, workshops, rehearsals, those were the issues much more important then creating itself.

Yes, you can see here subject of trust. Of course! Imagine women working in a field of contemporary dance, theatre and performance art, which meets guys dancing bboying and hip hop and tries to convince them that would be great to make a piece about them in the theatre…”Contemporary dance?” – they ask. – „Oh, it’s like in You can dance TV show, right?” – they try to figure it out. „No, not like in You can dance, it’s this kind of rolling on the floor stuff” – the others react. „Nor this or that…Actually it’s something else. Besides that I would like that performance be about you” – the woman respond and starts to think if she will be able to communicate with them.

Television made its work.It influanced young people to believe that TV tells truth, perhaps even the only one. That life is black or white, that there need to be an answer on everything and going forward, that one type of theatre and art is good and the other is not good. I know that, cause while teaching young people (12 days, 2 cities, more then 30 partecipants) constantly I was confronting their fake images of the theatrical work based on their memories from TV shows and programmes. And perhaps a bit on the contrary and a bit from the call we choose together (with Paweł Dobrowolski – dramaturgist) those young people who are honest and real in what they are doing, their love for dancing is huge, and whose believe that you can tell sth from and about yourself in the thetare although, here a quote: „Yo, theatre is rather stiff and boring. Yo.”

I have a feeling that establishing relation and building a trust with them lasts till today. The strongest bond I have with those with whom I worked the longest (four teenagers). With others, with whom I spent less time and on different conditions – we are still working on trust. Yes, it seems the most important element of all the project. Spending time together, discussions, watching films, classes, learning from each other (yes, yes! I know the basic bboy’s steps!), eating together, sharing the youtube’s links, keeping email contact during the week (all together we rehears mainly during the weekends).

I must admit that building a trust was not easy. I fought for dialogue beetwen us, partner’s talks, where are questions and answers, no one has fixed interpretation of a cause and is able to listen. I was trying to listen and to notice what is really their (dance, way of thinking, other passions) and on the other hand can be interesting and valuable in the theatrical context.

The final effect of our joint fight you will see in a moment! Enjoy!

Renata Piotrowska

Read More

B.R.E.A.K. – próby do spektaklu

Październik 15, 2010
/ / /
Comments Closed

Od dziś ruszamy z próbami do spektaklu na pełnych obrotach! Premiera 11-12 grudnia w Teatrze Studio w Warszawie oraz spektakl 22 grudnia w Teatrze Dramatycznym w Białymstoku. Zapraszamy!

Szczegóły dotyczące projektu, zdjęcia, relacje z prób na bieżąco na stronie:

www.projekt-break.za.pl/blog

Read More

B.R.E.A.K.

Sierpień 24, 2010
/ / /
Comments Closed

W DNIACH 4-18 SIERPNIA ODBYŁY SIĘ WARSZTATY Z MŁODYMI LUDŹMI W WARSZAWIE I BIAŁYMSTOKU. ZAPOCZĄTKOWAŁY ONE PROJEKT B.R.E.A.K. , KTÓREGO JESTEM POMYSŁODAWCZYNIĄ. KOLEJNE ETAPY TO WYBÓR OSÓB DO SPEKTAKLU, PODZIAŁ NA GRUPY ROBOCZE, PISANIE SCENARIUSZA, PRÓBY I PREMIERA – GRUDZIEŃ 2010.

WIĘCEJ O PROJEKCIE: www.projekt-break.za.pl/blog

A PONIŻEJ O PROJEKCIE W SKRÓCIE I PODSUMOWANIE WARSZTATÓW AUTORSTWA PAWŁA DOBROWOLSKIEGO:

Bbboy’e, b-girls, lockerzy, krumpersi, crib Walkerzy – w sumie 30 młodych ludzi związanych z kulturą hip-hop stanęło na otwartej specjalnie dla nich w okresie wakacyjnym scenie teatralnej. Darmowe warsztaty teatralno-taneczne zostały realizowane w ramach projektu INCLUSIV przez Towarzystwo Prze-Twórcze i Teatr Studio. Celem projektu jest, aby sztuka ulicy zagościła na dobre na deskach teatru, a spektakl B.R.E.A.K., który powstanie w wyniku warsztatów i kilkumiesięcznych prób trafił do repertuaru Teatru.

B.R.E.A.K. to projekt edukacyjno-artystyczny adresowany do amatorów. 8 tancerzy pod opieką tancerki i choreografki Renaty Piotrowskiej oraz dramaturga Pawła Dobrowolskiego w ciągu trzech miesięcy prób przygotuje spektakl poruszający ich sprawy i problemy.

– Chcemy, aby Ci młodzi ludzie, którzy większość swojego wolnego czasu spędzają na ulicy, znaleźli swoje miejsce w teatrze. W większości to amatorzy nie związani wcześniej z teatrem. Jednak ich zdolności taneczne szlifowane regularnie na ulicach, w domach przed telewizorem i lustrem, czynią z nich profesjonalistów. To osoby niesłychanie ambitne, które chcą zrobić ze swoim życiem coś dodatkowego, coś twórczego. Uznaliśmy, że jest to wystarczający powód żeby spotkać się z nimi na płaszczyźnie artystycznej, żeby za pomocą sztuki ulicy, przełożonej na język teatru tańca porozmawiać o ich życiu, problemach i marzeniach – mówią organizatorzy projektu.

W warsztatach rozpoczynających projekt i pracę nad spektaklem wzięło udział 30 osób w różnym wieku. Większość z nich nie ukrywała, że głównym powodem, dla którego biorą udział w projekcie, jest ich miłość do tańca i uparte dążenie do doskonalenia swoich umiejętności.

– Zauważyłem, że regularnie, pod Pałacem Kultury, tuż przy wejściu do Teatru Studio, młodzi bboye regularnie spotykają się, by tańczyć Breaka. Jeśli robią to przed wejściem do Teatru, to czemu nie zaprosić ich do środka? – zastanawia się Paweł Dobrowolski, koordynator projektów edukacyjnych w Teatrze Studio i jednocześnie dramaturg powstającego spektaklu.


Uczestnicy warsztatów przez dwa tygodnie uczyli się podstaw tańca współczesnego, świadomości własnego ciała, kontakt-improwizacji, wyrażania emocji przez taniec. Poznawali podstawowe techniki aktorskie oraz pracowali nad emisją głosu. W ramach zajęć oglądali projekcje spektakli „Cost of living” grupy DV8 Phisical Theatre i „Sure, Shell we talk abaut that?” Constanzy Marcras. Młodzież miała również okazję sprawdzić się na scenie odgrywając poszczególne scenki aranżowane przez Renatę Piotrowską. Jedynie za pośrednictwem własnego ciała i improwizacji, uczestnicy próbowali pokonać barierę wstydu i ukazać swoje prawdziwe emocje.

– Z mojej perspektywy najtrudniejsze dla wielu z nich było uwierzenie, że oni sami i to co mają w sobie jest największą wartością. Z dużą radością obserwowałam ich otwieranie się na nas-prowadzących, na grupę a przede wszystkim na siebie – mówi Renata Piotrowska, pomysłodawca spektaklu i jego reżyser i choreograf.

Po zakończeniu warsztatów, jeden z uczestników przyznał: najbardziej podobała mi się pozytywna atmosfera, fajne nastawienie prowadzących. Podobały mi się zajęcia z Renatą, bo nauczyły mnie wyrażać emocje w tańcu. Warsztaty pomogły rozwinąć mi horyzonty, lepiej zrozumieć sztukę współczesną i czym jest teatr tańca.

Premiera spektaklu B.R.E.A.K. zaplanowana jest na 11 grudnia 2010 roku. Teraz, do końca września, dla twórców projektu to czas pracy nad scenariuszem spektaklu. Od października ruszają próby.

Read More

UNKNOWN # 4 – mój tekst i refleksje widzów

Maj 14, 2010
/ / /
Comments Closed

22 kwietnia 2010 w Laboratorium przy CSW obył się pokaz roboczy „UNKNOWN # 4”.

Poniżej mój tekst, który był jednocześnie ulotką do pokazy roboczego.

Jeśli sen jest siostrą śmierci to śmierć jest matką życia, a życie
siostrzeńcem snu. Zatem wszystko pozostaje w rodzinie. Co za ulga.
Znowu mogę oddychać. / UNKNOWN # 4 – POKAZ ROBOCZY / Idea, ruch i tekst:
Renata Piotrowska / Światło i przestrzeń: Ewa Garniec / Dźwięk: Simon
Auffret / Podziękowania dla: Janusza Marka, Henryka Gaca, Małgorzaty
Borkowskiej / CSW Zamku Ujazdowskiego / Romana Woźniaka / Teatru
Academia / Anny Piotrowskiej / Fundacji Rozwoju Tańca / Włodzimierza
Kaczkowskiego / Teatru Prochoffnia / Moniki Moskwy / Free Art Fusion /
„To co umiera, żyje. Gdyż to co żyje jest żywe tylko pod warunkiem, że
jest śmiertelne; i jakże prawdziwy jest fakt, że to, co nie żyje, nie
umiera: l ecz j est t ak d latego, ż e t o c o n ie u miera, n ie żyje” V .
Jankelevitch / Oddychaj. Daj sobie szansę. Czy kiedykolwiek umarłeś? / Co
widzisz poza tym, co przed chwilą zobaczyłeś? Czy czasem jest tak,
że widzisz coś, czego inni nie widzą? Czy jest to wtedy realne? Czy
czasem jest też tak, że nie dostrzegasz czegoś, co jest realne? Co musi
się wydarzć abyś to zobaczył? Abyś zaakceptował ten fakt? Na przykład
fakt, że śmierć jest realna?/ Czy zdarzyło ci się kiedykolwiek zobaczyć
jak oddychają inni? Zauważyć swój oddech? / Mam prawie 1,80 cm wzrostu i
prawie 31 lat. Gdybym żyła w średniowieczu należałabym do:
a)40% ludności, która już nie żyje; lub b) 60% ludności, która niedługo
umrze. / Pamiętam dni, kiedy bałam się, że moja mama umrze i zostanę
sama. Dziwny to lęk. Przynajmniej trochę oswojony. Prawie nie kochałam.
Prawie umarłam. Prawie zrozumiałam. / Czy postrzeganie ciała może być
zmienne kiedy jego reprezentacja jest jedna i niezmienna? / Byłam w jednej
z powszechnie uważanych za najlepszą księgarnię w mieście. Zapytałam o
książki o tematyce śmierci. Pracownik księgarni skierował mnie do działu
„zdrowie i stres”. Wydało mi się to dość zabawne: książki o śmierci w
dziale „zdrowie i stres”. Ciekawe czego bliżej jest śmierć: zdrowia
czy stresu? / Oddycham. / Warszawa, 2010. / Renata.

—————————————————————————

A tutaj kilka refleksji widzów po pokazie roboczym:

Powidoki z tego spektaklu odwiedzają mnie do tej pory. Moim zdaniem to sztuka, która dotyka czegoś bardzo ważnego i bardzo intymnego zarazem – w bezpretensjonalny sposób (co jest niezwykle ważne).
Po odwiązaniu oczu mam czas, żeby wdrożyć się w medytacyjną narrację. Mam czas, żeby najpierw zachwycić się, potem zirytować się monotonią, a potem w nią wejść. Mam czas, żeby wpaść w przepaście własnych myśli, żeby bawić się razem z Renatą Piotrowską przestrzenią. Obracam biały sześcian w mojej głowie i raz patrzę z boku, raz z góry i odpowiadam sobie na pytanie „Co widzisz?”. Wydaje mi się, że UNKNOWN#4 to spektakl bardzo filmowy w swojej formie, bawiący się montażem, nawiązujący do estetyki filmów Tarkowskiego. Subtelnie prowadzi mnie w tym wszystkim dźwięk – oddech, szept, krzątanina.
Jednak ta sztuka wymaga od widza dużo otwartości – temat śmierci często odsuwamy na bok i czasem po prostu nie chcemy, nie jesteśmy gotowi, żeby mu się przyglądać. Na szczęście RP nie prowadzi mnie za rękę i nie mówi: „Myśl o tym w ten sposób! Teraz!”. I ja jako widz poczułam się wolna. Pewnie dlatego powidoki z tego spektaklu nadal mnie odwiedzają . Mam czas.
A.

——————————————-

“medytacyjne doswiadczenie; w niektórych momentach, w momentach
trwania,”odpływałam” w mysli o sprawach spoza tego doswiadczenia, czasu
i przestrzeni; czekałam kiedy zaczniesz się
ruszac:) ale tez czułam spokój i dobrze mi było w tym stanie; ciekawe
doswiadczenie gdy zostałam posadzona na poduszce – miałam poczucie ze
jestem sama, a obok mnie toczy sie jakies zycie (osoby ktore chodziły i
od czasu do czasu wydawały dzwieki), troche jak stan kiedy sie budzisz
masz jeszcze zamkniete oczy jestes jeszcze w “innym swiecie” ale
słyszysz ze wokół intensywnie toczy sie zycie.
wizualne doswiadczenia ciekawe, np. kiedy lezałas i zobaczyłam ze
swiatło sie zmienia i “cos sie jednak dzieje:). Zaskakujące i poruszajace
zakonczenie.
Ja nie miałam ochoty się szczególnie poruszac w korytarzach.
Mysle ze przy wiekszej liczbie osób spektakl mozę byc trochę za długi.
Dla mnie mozna skrócic troche stanie w pierwszym korytarzu.
Jak wyszłam z CSW i szłam na przystanek, tramwaje i autobusy jezdziły
dla mnie w rytmie szumu fal, oddechu, miałm takie słuchowe wrazenie dosc
intensywne; prawie omamy:)albo troche jak scena z Tanczac w ciemnosciach
z fabryki:)
Iza

————————————————–

“Największe wrażenie zrobiła na mnie intymność i otwartość (”nagość”) Twojego
pokazu – miał na to wpływ zarówno *tekst *rozdany przed pokazem, jak i *mocne
światło* ( które – miałam wrażenie – momentami prześwietlało Cię na wylot,
tak że widać było niebieskie żyły pod skórą, odsłaniało Twoją cielesność i
delikatność, kruchość), i *bezruch, *za którym nie można się ukryć, tak jak
za tańcem i ruchem. Poruszyło mnie, bo odebrałam pokaz jako odsłanianie,
choć nie wiem przez co, dzięki jakim środkom poczułam też informację, że to
odsłonięcie jest bardzo trudne, wymaga odwagi i jest ryzykowne.”
N.

———————————————-

Read More

Zerang / Piotrowska / Murphy

Marzec 31, 2010
/ / /
Comments Closed

17 marca 2010 w Klubie Powiększenie odbyła się improwizacja Michaela Zeranga / USA (improwizowana muzyka perkusyjna) ze mną – Renatą Piotrowską 🙂 / Polska i Laurą Murphy / USA (improwizowany taniec współczesny). Było ciekawie. Nigdy wcześniej ze sobą nie pracowalismy. Spotkaliśmy się dzień wcześniej, żeby ustalić przestrzeń i ją oświetlić. Michael trochę pograł a my trochę się poruszałyśmy. A dnia następnego…wielka niewiadoma – improwizacja. Bardzo interesujące wydarzenie! Poniżej kilka fotek.

——————————————————

17th of March 2010 in Powiekszenie Club there was improvisation of Michael Zerang /USA (percussion improvised music), me – Renata Piotrowska 🙂 / Poland and Laura Murphy / USA (improvised contemporary dance). It was interesting. We have never worked together before. We have met one day before to see the space, decide how we will use the space and how we will lighten it up. Michael played a bit and we moved a bit. Next day … big unknown – improvisation. Super interesting event! Few photos below.

Read More