UNKNOWN # 4 – mój tekst i refleksje widzów

UNKNOWN # 4 – mój tekst i refleksje widzów

Maj 14, 2010
/ / /
Comments Closed

22 kwietnia 2010 w Laboratorium przy CSW obył się pokaz roboczy „UNKNOWN # 4”.

Poniżej mój tekst, który był jednocześnie ulotką do pokazy roboczego.

Jeśli sen jest siostrą śmierci to śmierć jest matką życia, a życie
siostrzeńcem snu. Zatem wszystko pozostaje w rodzinie. Co za ulga.
Znowu mogę oddychać. / UNKNOWN # 4 – POKAZ ROBOCZY / Idea, ruch i tekst:
Renata Piotrowska / Światło i przestrzeń: Ewa Garniec / Dźwięk: Simon
Auffret / Podziękowania dla: Janusza Marka, Henryka Gaca, Małgorzaty
Borkowskiej / CSW Zamku Ujazdowskiego / Romana Woźniaka / Teatru
Academia / Anny Piotrowskiej / Fundacji Rozwoju Tańca / Włodzimierza
Kaczkowskiego / Teatru Prochoffnia / Moniki Moskwy / Free Art Fusion /
„To co umiera, żyje. Gdyż to co żyje jest żywe tylko pod warunkiem, że
jest śmiertelne; i jakże prawdziwy jest fakt, że to, co nie żyje, nie
umiera: l ecz j est t ak d latego, ż e t o c o n ie u miera, n ie żyje” V .
Jankelevitch / Oddychaj. Daj sobie szansę. Czy kiedykolwiek umarłeś? / Co
widzisz poza tym, co przed chwilą zobaczyłeś? Czy czasem jest tak,
że widzisz coś, czego inni nie widzą? Czy jest to wtedy realne? Czy
czasem jest też tak, że nie dostrzegasz czegoś, co jest realne? Co musi
się wydarzć abyś to zobaczył? Abyś zaakceptował ten fakt? Na przykład
fakt, że śmierć jest realna?/ Czy zdarzyło ci się kiedykolwiek zobaczyć
jak oddychają inni? Zauważyć swój oddech? / Mam prawie 1,80 cm wzrostu i
prawie 31 lat. Gdybym żyła w średniowieczu należałabym do:
a)40% ludności, która już nie żyje; lub b) 60% ludności, która niedługo
umrze. / Pamiętam dni, kiedy bałam się, że moja mama umrze i zostanę
sama. Dziwny to lęk. Przynajmniej trochę oswojony. Prawie nie kochałam.
Prawie umarłam. Prawie zrozumiałam. / Czy postrzeganie ciała może być
zmienne kiedy jego reprezentacja jest jedna i niezmienna? / Byłam w jednej
z powszechnie uważanych za najlepszą księgarnię w mieście. Zapytałam o
książki o tematyce śmierci. Pracownik księgarni skierował mnie do działu
„zdrowie i stres”. Wydało mi się to dość zabawne: książki o śmierci w
dziale „zdrowie i stres”. Ciekawe czego bliżej jest śmierć: zdrowia
czy stresu? / Oddycham. / Warszawa, 2010. / Renata.

—————————————————————————

A tutaj kilka refleksji widzów po pokazie roboczym:

Powidoki z tego spektaklu odwiedzają mnie do tej pory. Moim zdaniem to sztuka, która dotyka czegoś bardzo ważnego i bardzo intymnego zarazem – w bezpretensjonalny sposób (co jest niezwykle ważne).
Po odwiązaniu oczu mam czas, żeby wdrożyć się w medytacyjną narrację. Mam czas, żeby najpierw zachwycić się, potem zirytować się monotonią, a potem w nią wejść. Mam czas, żeby wpaść w przepaście własnych myśli, żeby bawić się razem z Renatą Piotrowską przestrzenią. Obracam biały sześcian w mojej głowie i raz patrzę z boku, raz z góry i odpowiadam sobie na pytanie „Co widzisz?”. Wydaje mi się, że UNKNOWN#4 to spektakl bardzo filmowy w swojej formie, bawiący się montażem, nawiązujący do estetyki filmów Tarkowskiego. Subtelnie prowadzi mnie w tym wszystkim dźwięk – oddech, szept, krzątanina.
Jednak ta sztuka wymaga od widza dużo otwartości – temat śmierci często odsuwamy na bok i czasem po prostu nie chcemy, nie jesteśmy gotowi, żeby mu się przyglądać. Na szczęście RP nie prowadzi mnie za rękę i nie mówi: „Myśl o tym w ten sposób! Teraz!”. I ja jako widz poczułam się wolna. Pewnie dlatego powidoki z tego spektaklu nadal mnie odwiedzają . Mam czas.
A.

——————————————-

“medytacyjne doswiadczenie; w niektórych momentach, w momentach
trwania,”odpływałam” w mysli o sprawach spoza tego doswiadczenia, czasu
i przestrzeni; czekałam kiedy zaczniesz się
ruszac:) ale tez czułam spokój i dobrze mi było w tym stanie; ciekawe
doswiadczenie gdy zostałam posadzona na poduszce – miałam poczucie ze
jestem sama, a obok mnie toczy sie jakies zycie (osoby ktore chodziły i
od czasu do czasu wydawały dzwieki), troche jak stan kiedy sie budzisz
masz jeszcze zamkniete oczy jestes jeszcze w “innym swiecie” ale
słyszysz ze wokół intensywnie toczy sie zycie.
wizualne doswiadczenia ciekawe, np. kiedy lezałas i zobaczyłam ze
swiatło sie zmienia i “cos sie jednak dzieje:). Zaskakujące i poruszajace
zakonczenie.
Ja nie miałam ochoty się szczególnie poruszac w korytarzach.
Mysle ze przy wiekszej liczbie osób spektakl mozę byc trochę za długi.
Dla mnie mozna skrócic troche stanie w pierwszym korytarzu.
Jak wyszłam z CSW i szłam na przystanek, tramwaje i autobusy jezdziły
dla mnie w rytmie szumu fal, oddechu, miałm takie słuchowe wrazenie dosc
intensywne; prawie omamy:)albo troche jak scena z Tanczac w ciemnosciach
z fabryki:)
Iza

————————————————–

“Największe wrażenie zrobiła na mnie intymność i otwartość (”nagość”) Twojego
pokazu – miał na to wpływ zarówno *tekst *rozdany przed pokazem, jak i *mocne
światło* ( które – miałam wrażenie – momentami prześwietlało Cię na wylot,
tak że widać było niebieskie żyły pod skórą, odsłaniało Twoją cielesność i
delikatność, kruchość), i *bezruch, *za którym nie można się ukryć, tak jak
za tańcem i ruchem. Poruszyło mnie, bo odebrałam pokaz jako odsłanianie,
choć nie wiem przez co, dzięki jakim środkom poczułam też informację, że to
odsłonięcie jest bardzo trudne, wymaga odwagi i jest ryzykowne.”
N.

———————————————-

Comments are closed.