break SZTUKA WOJNY – po projekcie, po spektaklu

break SZTUKA WOJNY – po projekcie, po spektaklu

Luty 2, 2011
/ / /
Comments Closed


projekt plakatu: Przemek Bojarowski

ENGLISH VERSIONS ALWAYS BELOW THE POLISH ONES. SORRY FOR ANY MISTAKES!

11 grudnia 2010 odbyła się premiera „break SZTUKA WOJNY”. Nie pisałam na blogu od kilku miesięcy, bo po pierwsze praca nad „break…” absorbowała mnie bardzo bardzo, a po drugie…no cóż…nie jestem najlepsza w prowadzeniu bloga.

Poniżej tekst, który napisałam w przedpremierowej gorączce…

Tworzenie stało się ostatnim puzzlem tej jakże trudnej dla mnie układanki, którą stał się projekt BREAK. Harmonogram prób – kto, gdzie, kiedy i jak, noclegi, przejazdy, zebranie pięciu, dziesięciu, dwudziestu osób razem, partnerzy, współpracownicy, finanse, a przede wszystkim wybrani młodzi ludzie – ci co przyszli na warsztaty i co więcej – NAWIĄZANIE Z NIMI RELACJI poprzez rozmowy, warsztaty, próby, to były kwestie znacznie ważniejsze niż tworzenie samo w sobie.

Tak, przebija przez to temat zaufania, oczywiście! Wyobraźcie sobie kobietę związaną z tańcem współczesnym i teatrem, która poznaje chłopaków tańczących bboying lub hip hop i próbuje ich przekonać, że świetnie byłoby zrobić spektakl o nich w teatrze… Taniec współczesny? – pytają. -A to tak jak w „You can dance” – próbują podpytać. „Nie to nie You can dance, to takie tarzanie się po podłodze” – reagują na to inni. Ona odpowiada: „Nie, ani to ani to…. Właściwie to coś innego. Poza tym chciałabym, żeby to był spektakl o Was” – odpowiada kobieta i zastanawia się czy uda jej się z nimi porozumieć.

Telewizja zrobiła swoje. Przyczyniła się do tego, że młodzi ludzie często myślą o telewizji jako o istotnej prawdzie, że życie jest czarne albo białe, że na wszystko trzeba mieć odpowiedź, a idąc dalej: myślą, że taki teatr jest dobry, a taki nie. Wiem to, bo prowadząc warsztaty taneczno-teatralne z młodymi ludźmi (łącznie 12 dni, 2 miasta, ponad 30 uczestników), ciągle stykałam się z ich wyobrażeniami i oczekiwaniami, zrodzonymi na zgliszczach ich pamięci programów telewizyjnych. I być może trochę na przekór, a trochę z powołania wybraliśmy z Pawłem Dobrowolskim takich młodych ludzi do udziału w spektaklu, którzy są prawdziwi, ich miłość do tego co robią jest ogromna i wierzą, że można opowiedzieć coś o sobie i od siebie za pomocą sceny teatralnej mimo, że cytuję: „teatr to raczej taki sztywny jest”.

Nawiązanie z nimi relacji i budowanie wzajemnego zaufania mam wrażenie trwa do dziś. Najmocniejszą więź mam z tymi, z którymi pracowałam najdłużej (czterech nastolatków). Z innymi, którymi spędziłam mniej czasu i na innych zasadach (nie są to główni bohaterowie całego przedsięwzięcia) – wciąż się docieramy. Zaufanie – okazuje się najważniejszym elementem całej tej układanki. Wspólne spędzanie czasu, rozmowy, oglądanie filmów, zajęcia, uczenie się od siebie nawzajem (tak, tak! podstawowe kroki bboyowe już umiem!), wspólne obiady, podsyłanie sobie nawzajem linków do filmików z youtube, utrzymywanie kontaktu mailowego w trakcie tygodnia (próby mieliśmy głównie w weekendy).

Muszę przyznać, że budowanie zaufania nie było łatwe. Walczyłam o dialog z nimi, to znaczy o rozmowę partnerską, gdzie padają pytania i odpowiedzi, nikt nie ma z góry założonej interpretacji danej sprawy i potrafi słuchać. Starałam się słuchać i zauważyć to co jest najbardziej ich (taniec, sposób myślenia, inne pasje) i jednocześnie może być ciekawe i wartościowe w kontekście teatralnym. Starałam się również zachęcać ich do słuchania mnie i siebie nawzajem.

Efekt naszej wspólnej walki zobaczycie Państwo już za chwilę. Miłej zabawy!

Renata Piotrowska


——————————————————————————-

11th of December 2010 there was a premiere of „breal SZTUKA WOJNY”. I didn’t write anything on the blog first of all because work on „break…” made me involved fully and secondary…well I’m just not good in writting on blog.

Below the text which I wrote during hot and crazy time just before the premiere:

Creative aspect and my artistic ambitions were the last element of that difficult to put together puzzles – BREAK project. Rehearsal’s schedule – who, where, when and how, accomodation, transport, getting together five, ten, twenty people, partners, co-creators, finances, and finally beyond that – young people  and ESTABLISHING RELATIONS WITH THEM through discussions, workshops, rehearsals, those were the issues much more important then creating itself.

Yes, you can see here subject of trust. Of course! Imagine women working in a field of contemporary dance, theatre and performance art, which meets guys dancing bboying and hip hop and tries to convince them that would be great to make a piece about them in the theatre…”Contemporary dance?” – they ask. – „Oh, it’s like in You can dance TV show, right?” – they try to figure it out. „No, not like in You can dance, it’s this kind of rolling on the floor stuff” – the others react. „Nor this or that…Actually it’s something else. Besides that I would like that performance be about you” – the woman respond and starts to think if she will be able to communicate with them.

Television made its work.It influanced young people to believe that TV tells truth, perhaps even the only one. That life is black or white, that there need to be an answer on everything and going forward, that one type of theatre and art is good and the other is not good. I know that, cause while teaching young people (12 days, 2 cities, more then 30 partecipants) constantly I was confronting their fake images of the theatrical work based on their memories from TV shows and programmes. And perhaps a bit on the contrary and a bit from the call we choose together (with Paweł Dobrowolski – dramaturgist) those young people who are honest and real in what they are doing, their love for dancing is huge, and whose believe that you can tell sth from and about yourself in the thetare although, here a quote: „Yo, theatre is rather stiff and boring. Yo.”

I have a feeling that establishing relation and building a trust with them lasts till today. The strongest bond I have with those with whom I worked the longest (four teenagers). With others, with whom I spent less time and on different conditions – we are still working on trust. Yes, it seems the most important element of all the project. Spending time together, discussions, watching films, classes, learning from each other (yes, yes! I know the basic bboy’s steps!), eating together, sharing the youtube’s links, keeping email contact during the week (all together we rehears mainly during the weekends).

I must admit that building a trust was not easy. I fought for dialogue beetwen us, partner’s talks, where are questions and answers, no one has fixed interpretation of a cause and is able to listen. I was trying to listen and to notice what is really their (dance, way of thinking, other passions) and on the other hand can be interesting and valuable in the theatrical context.

The final effect of our joint fight you will see in a moment! Enjoy!

Renata Piotrowska

Comments are closed.